Historia sukcesu Victora – minus 34 kg

Wiktor - minus 34 kg
Wiktor - minus 34 kg

„Dlaczego zdecydowałam się schudnąć? Miałam dość bycia otyłą! Chciałam kupować normalne rzeczy, chciałam się zmienić” – to była beznamiętna odpowiedź na pytanie, co było „tym punktem wyjścia”, powodem kontaktu ze specjalistami z kliniki Brovko, bohaterem nowej historii sukcesu, Wiktorem Wołodymyrowym z Połtawy.

Nadwaga w większości historii nie pojawia się nagle i od razu, problem narasta stopniowo. Jednak moment, w którym pojawia się chęć zmiany, jest dla każdego inny, dyktowany przez jego własne „dlaczego” i motywację.

„Nie miałam żadnych szczególnych problemów zdrowotnych. Oczywiście, nie mamy ludzi całkowicie zdrowych, są osoby, które są niedostatecznie przebadane, ale nie narzekałam szczególnie na zdrowie. Po prostu pewnego dnia weszłam na wagę i byłam przerażona – waga osiągnęła 133 kg.

Generalnie, dawno nie pamiętam siebie jako szczupłej. Teraz rozumiem, że przytyłam z powodu przejadania się, niezdrowego trybu życia i niewłaściwego odżywiania. Pewnie, historia jest często powtarzana – objadałam się wieczorem, a do tego piłam piwo lub inny alkohol. Dodatkowo, w 2008 roku przeszłam terapię hormonalną i przytyłam około 15 kilogramów w ciągu trzech tygodni. Wtedy ważyłam około 102 kg, a kiedy wypisano mnie ze szpitala – 115 kg. Potem stopniowo „urosłam” do 133 kg.

Próbowałam coś z tym zrobić – zaczęłam ograniczać spożycie jedzenia i schudłam trochę – około 8 kilogramów. Zrozumiałam jednak, że aby osiągnąć jakiekolwiek realne rezultaty, potrzebuję profesjonalnej pomocy i zaplanowałam konsultację z dietetykiem.

W tym czasie znajomi powiedzieli mi, że schudli dzięki specjalistom z kliniki Brovko w naszym mieście i polecili mi tę klinikę. Byli bardzo zadowoleni z rezultatu, mówiąc, że klinika Brovko ma bardzo trafne i wysokiej jakości podejście. Dlatego nie szukałem innych opcji, tylko od razu poprosiłem o rekomendację.

W ciągu 8 miesięcy schudłam ponad 30 kilogramów, dzięki indywidualnie dobranej diecie.

Nie było trudno przestawić jedzenie. Na początku się bałem, ale zapewnili mnie, że jedzenia będzie pod dostatkiem i się uspokoiłem.

Porcje rzeczywiście były większe. Chociaż byłem duży i dużo jadłem w tamtym czasie, nie zawsze dawałem radę „dokończyć” swoją porcję.

Klinika zaleciła mi także konkretny harmonogram posiłków, musiałam kontrolować skład pożywienia i mierzyć wielkość porcji.

Moja dieta zmieniła się jakościowo – w menu znalazło się wszystko, co niezbędne i korzystne dla mojego organizmu. I wcale nie odczuwałam takich zmian. Co więcej, wszystko było całkiem smaczne, więc nie miałam powodu do niezadowolenia.

Podobało mi się, że odchudzając się pod okiem specjalistów z kliniki Brovko, mogłam jeść 5 razy dziennie i w zasadzie o zwykłej dla mnie porze. Kolację zalecano więc między 17:30 a 19:30. Wracałam z pracy i miałam godzinę na spokojny posiłek.

Na pierwszy rzut oka nic się w moim życiu nie zmieniło. Nadal byłam najedzona, wracałam z pracy i jadłam normalny obiad. Główna różnica polegała na tym, że teraz jadłam i chudłam.

Oczywiście, czasami miałam ochotę na coś, czego nie było w moim menu. Ale rozumiałam, że to na pewno nie pomoże mi osiągnąć rezultatu, a jedynie mnie cofnie – więc wzięłam się w garść i jadłam według indywidualnego planu. Nie mogłam pozwolić, żeby moja dietetyczka, Olga Viktorovna, którą szczególnie chcę docenić jako profesjonalistkę na wysokim poziomie, była w tym świetna!

Potem przyszedł czas na sport. Nigdy wcześniej nie uprawiałam sportu, więc zrozumiałam, że przy dużej wadze byłoby to niewłaściwe i nie pomogłoby mi schudnąć. Dlatego na początku chciałam schudnąć poprzez dietę. Kiedy moja waga spadła poniżej 100 kg, lekarz zasugerował, że mogę dodać sport, ale najlepiej pod nadzorem specjalisty.

Zwróciłam się do takiej osoby, robiłam cardio, TRX, ale bez ciężkiego treningu siłowego. A kiedy moja waga spadła do 92 kg, kupiłam karnet i zaczęłam chodzić na siłownię.

Teraz, kiedy znajomi i przyjaciele mnie widzą, są bardzo zaskoczeni zmianami. Niektórzy nawet mają ochotę mnie karmić. Ale rozumiem, że nie potrzebuję. Czuję się dobrze ze swoją wagą – 88 kilogramów. Jem zgodnie z zaleceniami lekarza i postaram się utrzymać wagę.

Jeśli ktoś chce schudnąć, ale się boi, nie wie co zrobić, jak zmienić swoją dietę - skontaktuj się z Kliniką Brovko.

Kiedy trzeba pokryć dach, zwracasz się do dekarzy, prawda? Tutaj sytuacja jest podobna – trzeba iść do specjalistów. Oczywiście, prawdopodobnie są osoby, które po przeczytaniu mnóstwa literatury, przetworzeniu i przyswojeniu mnóstwa informacji, potrafią samodzielnie ustalić zbilansowaną dietę odchudzającą. Ale przyznajmy, że to trudne, wymaga dużo czasu i wysiłku.

Łatwiej, szybciej i pewniej jest szukać pomocy u dietetyka. Nie wiem jak w innych ośrodkach żywieniowych, ale w Klinice Brovko pracują kompetentni specjaliści. Współpraca z nimi była dla mnie przyjemnością i jestem zadowolony z rezultatów.

Istnieje możliwość umówienia się na zabieg dzwoniąc lub zostawiając zgłoszenie, a nasz rejestrator medyczny skontaktuje się z Państwem w najbliższym czasie.

Formularz rejestracyjny konsultacji

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Polityka prywatności i dotyczy Ogólne warunki.